Sąd złagodził karę dla mężczyzny, który znęcał się nad kotami

Fot. Małgorzata Turecka

Fot. Małgorzata Turecka

 

Do więzienia nie pójdzie. Czekają go prace społeczne. Sąd Okręgowy w Białymstoku złagodził karę dla mężczyzny oskarżonego o znęcanie się nad adoptowanymi kotami z Fundacji “Kotkowo”. Zamiast pół roku bezwzględnego więzienia, skazał go na 10 miesięcy prac społecznych.

 

 

-Oskarżony Daniel J. przyznał się do winy, kiedy nie musiał tego robić. Z dużym prawdopodobieństwem mógł zostać uniewinniony, przynajmniej od dwóch zarzutów. Wykazał rzeczywistą skruchę – mówił w uzasadnieniu wyroku sędzia Dariusz Gąsowski.

 

Skazany poza pracami społecznymi będzie też musiał zapłacić tak zwaną kompensatę na rzecz organizacji opiekujących się zwierzami, które były oskarżycielem posiłkowym w całym procesie.

 

– Ta sprawa ma bardzo ważny wymiar społeczny, niezależnie od ogłoszonego wyroku, ponieważ wiele osób zaczęło zastanawiać się nad tym, czy można zwierzaka skrzywdzić. Myślę, że w takim ogólnym rozrachunku jest to bardzo ważne i pozytywne – podkreśla prezes Fundacji “Kotkowo” Agata Kilon.

 

Oskarżony znęcał się nad trzema kotami, dwa z nich nie przeżyły. Wyrok jest prawomocny. (ea/mc)